|
piątek, 08 stycznia 2010 19:57 |
Jak znaleźć szczęście? Co robi się ze złotymi jabłkami? Czy bycie Królową jest ciekawe? Czy gumowy słoń potrafi mówić? Czy krokodyle jedzą słonie? Wyobraźnia dziecięca nie zna ograniczeń. Czasem udaje się ten świat dziecięcej wyobraźni przenieść dorosłemu na karty książki dla dzieci …
Wszystkim wiadomo, że aby uśmiechać się trzeba być szczęśliwym. Kiedy jednak ktoś bliski straci np. nogę, nikt nie jest szczęśliwy. Wtedy próbujemy szukać tego szczęścia. Tego też pragnęła bohaterka Książki o Hani Wandy Ottenbreit – mała Hania. Powodem braku szczęścia w jej rodzinie był wypadek Dużego Brata, w którym stracił nogę. Mała Hania koniecznie chciała znaleźć szczęście dla Mamusi, bo nie chciała żeby wszyscy chodzili smutni. Niestety nie widziała gdzie tegoż szczęścia szukać. Dopiero zaproszony do jej pokoiku przez Dużego Brata Krasnoludek powiedział jej, że trzeba iść daleko przed siebie … I tak Hania (pod opieką Dużego Brata) wybrała się na wyprawę daleko, gdzie oczy poniosą by znaleźć chociaż odrobinę szczęścia dla Mamusi. A nie była to wyprawa łatwa … trzeba było przepłynąć rzekę, wydostać się z jaskini Czterdziestu Rozbójników, zdobyć Szklaną Górę czy przepłynąć przez morze by dopłynąć do wyspy i znaleźć Maleńkiego Braciszka. Gdy sięgałem po tę książkę, zaciekawiła mnie przedmowa. Po pierwsze dlatego, że wyszła spod pióra Małgorzaty Musierowicz. Po drugie, jak się okazało podczas czytania, Książka o Hani była jedną z jej ulubionych książek w dzieciństwie. A historia wydania tej pozycji już sama w sobie wydaje się intrygująca, tajemnicza, niezwykła … Przygody Hani to wspaniała wyprawa poprzez dziecięcą wyobraźnię, gdzie splatają się wątki i motywy wielu baśni, opowiadań. Czyta się ją lekko i z wielką przyjemnością. Poza przerwą między przedmową a książką właściwą przeczytałem ją praktycznie jednym tchem. I dopiero po przewróceniu ostatniej kartki zrozumiałem dlaczego Książka o Hani Wandy Ottenbreit stała się ulubioną lekturą Małgorzaty Musierowicz. Warto po nią sięgnąć, gdyż prowadzi czytelnika przez przecudne obszary dziecięcej wyobraźni … I sądzę, że jest w stanie pobudzić wrażliwość każdego Książkowego Mola i tego mniejszego i tego większego. Zdecydowanie zapraszam do lektury wydanej przez Akapit Press Książki o Hani Wandy Ottenbreit.
|