|
Jak dziko może być w lesie … |
|
|
|
|
poniedziałek, 18 stycznia 2010 20:24 |
Najpewniej każdy zna las i wie kto w nim mieszka. Czy jednak w lesie mogą dziać się dzikie/dziwne historie? Czy w lesie istnieje arystokraja? Czy w Lesie mieszkają Specjalni Agenci? Kim jest Kukudła? Zapraszam do odwiedzenia Wielkiego Lasu …
Bo Wielki Las jest zamieszkały przez niezwykłych mieszkańców. Jest wśród nich nawet arystokracja – baronowa von Dżdżownitz. Jest też i leśna wszędobylska plotkara Kita, która nie dość, że chce wiedzieć o wszystkim co się dzieje w lesie, to jeszcze nie potrafi zamknąć czasem pyszczka na kłodkę i sprowadza kłopoty na siebie i swoich przyjaciół. A i pomysły miewa nieprawdopodobne, jak chociażby ten związany z podniesieniem sprawności fizycznej statecznej Baronowej – naukę latania poprzez wystrzelenie jej z procy … A jeden z bohaterów Bardzo Dzikich Historii powiedział wręcz – Ona ma chyba ADHD. Spróbujcie dawać jej do picia napar z melisy, podobno pomaga. A kto i dlaczego tak się o nie wyraził, tego nie powiem, to znajdziecie w książce.
A nawet w Wielkim Lesie może zdarzyć się porwanie … i to podczas letniego pikniku. A jak dodam, że porwany został Dzikus (leśny dzik) to chyba nie uwierzycie! Żeby podsycić chęć sięgnięcia po tę książkę, powiem tylko, że w Lesie pojawia się od czasu do czasu nieznośny inspektor Żuczek i przyprowadza coraz dziwniejszych mieszkańców do zamieszkałego już Wielkiego Lasu.
Bardzo dzikie historie Marcina Pałasza to książka, która powinna spodobać się każdemu Książkowemu Molowi i temu mniejszemu i temu większemu. Dzięki fantazji autora mamy jedyną szansę poznać niezwykłych mieszkańców lasu (choć bardziej zaprawione Mole pewnie czytały już Ptasia i Miaugosię). Książkę wydało wydawnictwo Akapit Press.
|