JoomlaWatch Stats 1.2.9 by Matej Koval
Początek >>> Przewodniki, poradniki ... >>> Dzieci gotują
Reklama

Wejście do Krainy


Dzieci gotują PDF Drukuj Email
(2 głosów, średnia ocena 5.00 na 5)
Poradniki, przewodniki
poniedziałek, 08 marca 2010 23:07
Agnieszka Górska Dzieci Gotują Wyd. DemartTą książkę wzięłam do ręki po raz pierwszy kilka lat temu, buszując w księgarni, z której jak zwykle zawsze trudniej mi wyjść, niż wejść. Towarzyszyła mi moja kilkuletnia córcia, która – nie wiedzieć skąd i kiedy – nabrała zwyczaju zupełnie podobnego do mojego (tzn. wchodzenia wszędzie tam, gdzie na wystawach wyłożono jakiekolwiek książki).
Córcia była zachwycona ilością nowych książek na wielkim regale z tabliczką „dla dzieci”. Błyskawicznie ściągała z półek kolejne egzemplarze, odczytywała z okładek tytuły i podawała mi. W ten sposób w ciągu kilku minut w oczach – to w przenośni – i w rękach – dosłownie – urósł mi pokaźny stos ciężkich i niewątpliwie ciekawych lektur dziecięcych. Jedną z nich była właśnie książka kucharska dla dzieci, autorstwa Agnieszki Górskiej z fantastycznymi rysunkami Marianny Oklejak, zatytułowana po prostu: „Dzieci gotują”.

Ponieważ córcia moja nie zwolniła swojego tempa czytania tytułów i oddawania mi kolejnych książek, nie miałam możliwości przejrzenia tego ciekawego poradnika dla młodych kucharzy. Zdążyłam jednak otworzyć go na 20-tej stronie, gdzie zaintrygował mnie różowy napis: „sałatka wybrednej Karolinki”. Po jakimś czasie znów byłam w księgarni, tym razem sama. Spokojnie więc odnalazłam na półce ów tom „Dzieci gotują” i doczytałam, jak to pewna Karolinka nie cierpiała groszku w sałatce jarzynowej, sera fety w sałatce greckiej, śledzia w sałatce śledziowej, tuńczyka w tuńczykowej, a pomidorów – w pomidorowej. Ten problem próbował rozwiązać Kuchcik (występujący – jak się później okazało – w całej książce), proponując Karolince taką sałatkę, jaką ta mogłaby polubić. Pomyślałam chwilkę. Moja córeczka miała upodobania podobne do Karolinki: też nie cierpiała groszku, pomidorów, śledzi i fety. W związku z tym większości sałatek nie jadała. Chciwym wzrokiem przeczytałam Kuchcikowy przepis na sałatkę, i… wiedziałam, że ta książka musi znaleźć się na naszych domowych półkach.

Wkrótce nadarzyła się okazja dokładnego zapoznania się z tą książką, bo domyślny Aniołek, który zostawia nam co roku prezenty pod choinką, podrzucił mojej córci właśnie tą książkę kucharską dla dzieci. Odtąd jest to jedna z naszych ulubionych lektur. Uwielbiamy ją razem oglądać, czytać przepisy, towarzyszące im historyjki o kuchciku, który przyrządza potrawy, ale też miewa ciekawe przygody.

Niewątpliwą zaletą tej książki jest to, że po jej obejrzeniu i poczytaniu dzieci rzeczywiście gotują! Sprawę ułatwia genialnie rozpisany (i narysowany!) plan: spis potrzebnych składników, lista kuchennych sprzętów,  a także instrukcja – krok po kroku, jak się zabrać za przyrządzenie czegoś smakowitego.

I wiecie co? Moja córeczka dziś lubi już sałatki. Szczególnie taką jedną, którą nazywamy sałatką wybrednej Karolinki ;)

Agnieszka Górska Dzieci Gotują Wyd. DemartW tej serii, nakładem wydawnictwa Demart ukazały się także:
„Dzieci gotują. Kuchnie świata”
„Dzieci gotują. Przyjęcia”.
Dzieci gotują. Pikniki.



 
Szybka odpowiedź:
Dyskutuj...
 
Naszą witrynę przegląda teraz 8 gości